<< >>
Strona główna


"Odyseusze. Gwiazda morza" Agnieszka Stelmaszyk


Kiedy ujrzałam na półkach biblioteki pozycję "Odyseusze", od razu postanowiłam ją przeczytać. Zachęcił mnie do tego tytuł, który jest całkiem podobny do eposu “Odyseja” autorstwa Homera. Spodziewałam się pewnego powiązania, które można zauważyć na pierwszych stronicach książki Agnieszki Stelmaszyk. Czy jednak na pewno tak łatwo jest zestawić współczesny utwór z tym z VIII w. p.n.e.?
Matylda i Daniel Wesołowscy to główni bohaterowie, którzy wraz ze swoimi rodzicami, udają się w podróż dookoła świata. Niestety, wielki sztorm pokrzyżuje im plany i wkrótce będą musieli nauczyć się nowych umiejętności przydatnych na środku oceanu. Znajdują porzuconą, dryfującą łódź, która jest dla nich wybawieniem.  Jest ona pusta, “niczyja”. Jednak rodzeństwu, po dłuższych poszukiwaniach, udaje się odnaleźć tajemnicze przedmioty takie jak pamiętniki, notatki, zapiski, medalion oraz przede wszystkim dyktafon. To właśnie za sprawą tych rzeczy przenoszą się w czasy pirackich rządów.
Uważam, że jest to bardzo interesująca książka. Dzięki bardzo dokładnym opisom, możemy przenieść się w świat przedstawiony, który proponuje autorka. Jest to jednak utwór, który nie zostanie polubiony przez wszystkich czytelników. Sądzę, że dzięki niemu, możemy przekonać się o naszych preferencjach książek, ale też filmów.