<< >>
Strona główna > Polecamy > Archiwum 2015 > Stephen Collins "Gigantyczna broda która była złem"
Stephen Collins "Gigantyczna broda która była złem"

Są książki, które musimy przeczytać, bo mamy je zadane, są książki, które musimy przeczytać, bo wypada (bądź wypanda), są książki, które musimy przeczytać, bo Goździkowa już przeczytała, są książki, które musimy przeczytać, bo mogą nam kiedyś uratować życie i jest Gigantyczna broda która była złem, czyli komiks, który nigdy nie będzie zadany, którego znajomość nigdy przez nikogo nie będzie sprawdzana, raczej nie uratuje nam życia (chyba że zamachniemy się nim na ewentualnego napastnika w samoobronie – zacne wymiary i wagę ma ta książka), a co do Goździkowej – to się nie wypowiadam. Jest jednak pewna cecha tej pozycji, która skłania mnie do sformułowania twierdzenia o wadze nakazu - musicie ją przeczytać! Ta książka jest po prostu absolutnie cudowna! Prześwietna kreska, wyważone kadry, rewelacyjny rytm snucia opowieści, stopniowanie napięcia, inteligentna historia, w której nie ma ani jednego zbędnego słowa, ani jednej zbędnej, efekciarsko naddanej myśli. Jest za to kiełkujące w nas poczucie, że to wszystko jest mniej absurdalne, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. I przez to niezwykle przerażające. Stephen Collins pozostawia nas w zamyśleniu, refleksji, tym głębszej, że idealnie wpisuje się (chcąc? nie chcąc?) w aktualnie toczącą się ogólnoświatową dyskusję o ekspansji bród. Mocne przez swą delikatność.