<< >>
Strona główna > Polecamy > Archiwum 2015 > Ludwik Janion "Adaś i Słoń"
Ludwik Janion "Adaś i Słoń"

(…) - Wszystko przemija, Adasiu – powiedział Słoń. – Jest deszcz, a potem słońce.
......- A czy jest coś, co nie przemija? – spytał Adaś.
......- Jest coś, co nie przemija, Adasiu, pod warunkiem że jest prawdziwe.
......Adaś popatrzył na Słonia uważnie i czekał, aż ten dokończy.
......- Przyjaźń! – powiedział Słoń.

...Świat Adasia i Słonia nie jest wielki. Zaczyna się zaraz za furtką. Ścieżka biegnie obok Jeziora Sześciu Żab, niedaleko Czarnego Domu, aż po Dzikie Wertepy. Słoń nie lubi Dzikich Wertepów. Nic dziwnego. Podróżowanie w koszu, dźwiganym przez małego chłopca, nie jest wygodne. Czy lubi poważne rozmowy, trudne zadania i nadmiar pytań? – tego nikt nie wie. Jak na Słonia, radzi sobie znakomicie. A Adaś? Lubi, i Słonia, i Dobrego Psa Zbója, a nawet wronę. Jednym słowem, swój wielki świat małego chłopca.

...Ludwik Janion twierdzi, że najtrudniej jest książkę skończyć. Postawić, tę ostatnią z ostatnich, kropkę. A mnie zawsze marzyło się tylko jedno. Chociaż raz napisać:

KONIEC