105 lat temu, 28 kwietnia 1904 roku urodził się Jan Izydor Sztaudynger (1904-1970), poeta i satyryk. Wiersze układał już w dzieciństwie. Jako 9 letni chłopiec napisał rymowane wypracowanie o wakacjach, co zadziwiło zarówno jego kolegów jak i nauczyciela. Debiutował w 1925 roku tomikiem „Dom mój”, ze wstępem K. H. Rostworowskiego. Był członkiem grupy literacko-artystycznej „Helion”. Po uzyskaniu doktoratu na wydziale polonistyki UJ znalazł zatrudnienie jako nauczyciel w szkołach średnich, organizator i teoretyk teatrów lalkowych, pracownik Kuratorium Szkolnego w Poznaniu i wykładowca na tamtejszym Uniwersytecie. Po wojnie osiadł w Szklarskiej Porębie, a potem w Łodzi, gdzie uczył w Państwowej Szkole Dramatycznej Teatru Lalek. Był również redaktorem czasopisma „Teatr Lalek”. Na emeryturze zamieszkał w Zakopanem. Tłumaczył literaturę niemiecką, m.in. dzieła J. W. Goethego. Sztaudynger marzył, aby być poetą lirycznym, tworzyć religijne dramaty, ale najlepsze z jego utworów to drobne satyryczne fraszki. Córka poety, Anna Sztaudynger-Kaliszewicz spisała tom rozmów z ojcem: „Chwalipięta czyli Rozmowy z Tatą (styczeń-wrzesień 1970)” (1973) i wspomnień o nim: „Życie nie jest fraszką : opowieść o pasjach, przyjaźniach i przesądach Jana Sztaudyngera” (1994).
DLA DOROSŁYCH
Jan Sztaudynger Szczęście z datą wczorajszą
Są to utrzymane w lekkim, gawędziarskim tonie wspomnienia z okresu dzieciństwa i wczesnej młodości Jana Sztaudyngera. W tej intymnej i pełnej ciepła książce udało mu się z drobiazgową precyzją odtworzyć realia i atmosferę Krakowa pierwszej ćwierci XX wieku, portrety najbliższych osób, zabawne anegdoty, echa własnych przeżyć, refleksji i obserwacji. Uważny czytelnik dostrzeże wśród nich również ciekawe przyczynki do poznania źródeł późniejszej twórczości poetyckiej i satyrycznej autora.
Jan Sztaudynger Puch ostu: fraszki o życiu i miłości
Nowe, rozszerzone wydanie, zawierające większość drobnych, wciąż zaskakująco świeżych i aktualnych utworów Sztaudyngera, który tak sam o sobie pisał: „Pisywał fraszki i wyławiał grzyby, // a jeśli umarł, to tylko na niby, // bo w każdej fraszce szytej polską mową // będzie się rodził, będzie kwitł na nowo!” Warto pochylić się nad tymi perełkami poetyckiej trafności, pamiętając wszakże o prośbie autora: „Miły czytelniku, upraszam Cię wielce, // nie pij fraszek haustem – sącz je po kropelce.”
Jan Sztaudynger Jak zwykle wszystko winą jest Amora
Zbiór sześciu mikrodramatów, dowcipnych, pełnych rubaszności i ciętych dialogów, traktujących o odwiecznej walce grzechu z niewinnością, uciech cielesnych z przyzwoitością i ogładą. Doskonała pozycja dla zakochanych i cierpiących z powodu „choroby miłosnej”, zarówno samotnych, jak i będących w związku. Całość opatrzona rysunkami Mai Berezowskiej, doskonale uzupełniającymi to wesołe i nieco frywolne dziełko.
Przygotowała: Katarzyna Brzezińska
DLA DZIECI
Śpiewająca lipka
Zbiór baśni Słowian Zachodnich do czytania dzieciom na dobranoc i nie tylko to typowa familijna lektura. Krótkie bajeczki, opatrzone sympatycznymi ilustracjami na pewno spodobają się zarówno dzieciom i rodzicom.
Przemysław Wechterowicz Wielkie marzenia
O czym marzy Studnia, Ocean czy Dywan? Czy marzyć mogą tylko ludzie? Na te i podobne pytania odpowiedź można znaleźć na kolorowych (ilustracje Marty Ignerskiej) kartkach – planszach książki. Oglądanie i czytanie tej wielkoformatowej książki będzie z pewnością ciekawą zabawą dla dzieci i rodziców.
DLA GIMNAZJALISTÓW
Katarzyna Ryrych Siedem sowich piór
Opowieść chorego na raka Wojtka o jego życiu, problemach, cierpieniach i walce z chorobą. Wojtkowi w jego zmaganiach pomaga 7 piór upuszczonych przez odwiedzającą go sowę, pod której postacią kryje się zmarły dziadek. Mądra, o pozytywnym, humanistycznym przesłaniu książka „oswaja” czytelnika z nieuchronnością przemijania.
Zdzisław Domolewski Zosia pleciona
Zosia zmaga się z wieloma przerastającymi ją problemami. Sparaliżowana matka, zajmowanie się całym domem, a wokół marazm … to trudne życie dla nastoletniej dziewczyny. Ucieka więc w świat fantazji – świat „upleciony” z jej marzeń. Ciekawa, choć trudna książka, dla ambitnych młodych czytelników.
DLA LICEALISTÓW
Beata Ostrowicka Zła dziewczyna
Marcyśka ma wysokie aspiracje i chce osiągnąć swój cel Jednak to bardzo trudne zadanie dla dorastającej dziewczyny obciążonej kompleksami i pozbawionej uczuciowego wsparcia w rodzinie. Nie radzi sobie z emocjami, wobec czego nie potrafi odnaleźć ani w miłości, ani w przyjaźni. Czy jest jednak złą dziewczyną? Oceńcie to, drodzy czytelnicy, sami.
Christiane F. My, dzieci z dworca ZOO
Mimo iż pierwsze wydanie książki miło miejsce miało miejsce 30 lat temu My, dzieci z dworca ZOO to nadal najbardziej poszukiwana książka o narkomanach. Relacja nastoletniej narkomanki z Berlina Zachodniego, w której opowiada o tym jak wpadła w nałóg, jak z nim walczyła i jak w końcu z niego powoli wychodzi.