| Spotkanie z Wojciechem Widłakiem w Bibliotece nr 23 |
|
Wojciech Widłak mówi o sobie: Urodziłem się dawno, dawno temu, ściślej biorąc - w 1957 roku. Od niedawna przykładam rękę do tworzenia podręczników w dużym wydawnictwie edukacyjnym Nowa Era. Przez ostatnie dziesięć lat współredagowałem miesięcznik dla rodziców "Dziecko". Pisywałem tam artykuły dla rodziców (zwykle o małżeństwie, rodzinie, wychowaniu) i opowiadania dla dzieci.
Kiedyś uczyłem się perskiego i kształciłem się na dyplomatę, ale na szczęście dla mnie i dla polskiej racji stanu zostałem kim innym.Pisałem reportaże z peerelowskich szpitali. Sprzedawałem części do cukrowni w Iranie i komputery do Moskwy i Nowosybirska. Zajmowałem się pomocą alkoholikom i współtworzyłem najlepiej redagowany z najrzadziej wychodzących podziemnych periodyków - "Kartę".
Pewnego razu wspólnie z Elą Wasiuczyńską, która pod Wawelem pięknie maluje różne rzeczy, poznaliśmy Pana Kuleczkę i jego podopiecznych - refleksyjnego Psa Pypcia, neurotyczną Kaczkę Katastrofę oraz małomówną muchę Bzyk-Bzyk. Przez ponad pięć lat opisywałem na łamach "Dziecka", co im się przytrafia. Aż - ku mojemu zaskoczeniu i radości - wywędrowali do kilku książek, kalendarzy, a nawet na naklejki i – jak widać – do Internetu!
Źródło: http://www.mediarodzina.com.pl/autor/112/wojciech-widlak.html
|














