<< >>
Strona główna


"Złodziej  Pioruna" Rick Riordan


Kilka lat temu, kiedy moja przygoda ze światem fantazji miała swój początek, podczas upalnych letnich dni przeczytałam książkę Ricka Riordana „Złodziej  Pioruna”.
Ten niesamowity utwór wywodzi się z serii „Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy”. Wydana została w 2016 roku. Jest niezwykle powiązana z owianymi sławą mitami greckimi, które przez wieki wpływały na kulturę i sztukę.
Historia opowiada o dwunastoletnim Percym Jacksonie, chłopcu z problemami. Jak zostało to wspomniane na początku, nie mógł się ostać w szkole dłużej niż rok. Cierpiał na dysleksję i ADHD. Raz sprawił, że autobusowi wyrosły skrzydła kiedy niechcący nakierował nań armatę, kiedy indziej poprzez naciśnięcie niewłaściwej dźwigni sprawił swojej grupie kąpiel w rekinarium.
Narracja jest pierwszoosobowa, a słownictwo lekkie i przyjemne w czytaniu, zaś sytuacje opisane w humorystyczny sposób niejednokrotnie potrafią rozbawić czytelnika, chociaż to nie zawsze udaje się autorowi. Mimo to prawdopodobnie wywoła przynajmniej lekki uśmiech na twarzy.
Tak jak zostało wspomniane we wstępie, powieść ta jest ściśle związana z mitologią grecką. Dzięki tej serii, w moim wypadku, nie było potrzeby przygotowywać się do sprawdzianu z historii obejmującego zakres starożytnych wierzeń, ponieważ mój umysł wydobył potrzebne mi informacje z serii „Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy”. Natomiast pozycja „Mitologia” Jana Paderewskiego nie kosztowała mnie dużej ilości wysiłku co do innych lektur. W książce przedstawione jest również to, jak legendarni bogowie mogliby żyć w XXI wieku. Opisywani są z humorem. Dzięki „Złodziejowi Pioruna” z łatwością pozostaną w krótkiej uczniowskiej pamięci zarówno oni, jak ich atrybuty oraz to, kogo mają pod swoją pieczą lub jakie zwierzęta są z nimi powiązane.
Z całego serca polecam tę książkę, ponieważ dzięki niej można poszerzyć swoje horyzonty nt. mitologii greckiej oraz znacząco ułatwić swoje przygotowania do sprawdzianów z historii czy języka polskiego. Poza tymi znaczącymi i tak oszczędzającymi czas współczesnego żaka zaletami stanowi również wspaniałą rozrywkę w pochmurne dni. „Złodziej Pioruna” doczekał się swojej adaptacji filmowej. Jednak ona w najmniejszym stopniu nie oddaje jakości lektury ani nie daje super mocy, którą można uzyskać podczas sprawdzianów związanych z mitologią, jeśli się nie przeczytało książki.