<< >>
Strona główna


"Bez skrupułów" Tess Gerritsen


Czas izolacji zdecydowanie obniżył poziom adrenaliny w naszych życiach. Poza interakcjami międzyludzkimi, brakuje nam także zwykłych emocji, napięcia, które w odpowiednich dawkach są jak najbardziej pożądane i ubogacają nasze życie. Skutecznym lekiem na ich niedobór w naszej codzienności może okazać się lektura dobrej książki. Dla wielbicieli naprawdę mocnych wrażeń idealną propozycją będzie thriller, kryminał. A co, gdyby w jednej książce zmieścić dwie? To oznaczałoby nie tylko dwa razy więcej czytania, ale także podwójną dozę emocji.
„Bez skrupułów” Tess Gerritsen to właśnie taki tytuł, pod którym kryją się dwie różne powieści zamknięte w jednej książce – „Z zimną krwią” i „Czarna loteria”.
„Z zimną krwią” -  jest to historia młodej kobiety, która zostaje porzucona w dniu własnego ślubu. Gdyby tego było mało, okazuje się, że ktoś czyha na jej życie… W odkryciu kim jest ów szaleniec pomaga Ninie (bo tak nazywa się niedoszła panna młoda) Sam Navarro – zamknięty w sobie gliniarz z trudną przeszłością. Choć początkowo wydaje się, że ta dwójka pochodzi z dwóch zupełnie różnych światów, szybko okazuje się, że wiele ich łączy. Dodatkowo zbliża ich do siebie wspólne śledztwo… Czy utalentowany policjant zdoła uchronić piękną kobietę przed śmiertelnym niebezpieczeństwem?
„Czarna loteria” z kolei jest opowieścią o tajemniczych śmierciach pracowników jednego ze szpitali w Honolulu. Tutaj wyjaśnieniem zagadki zajmują się młody nieugięty adwokat oraz pani anestezjolog, która próbuje oczyścić się z niesłusznych zarzutów dotyczących rzekomego błędu lekarskiego i uratować wiszącą na włosku karierę medyczną. Po czasie wychodzi na jaw, że nie tylko jej przyszłość zawodowa jest zagrożona. Ktoś bowiem ma powody, by chcieć się jej pozbyć raz na zawsze.
Powieści te nie zostały ze sobą zestawione przypadkowo. Wspólnymi mianownikami tutaj są powiązanie zbrodni ze szpitalem czy jego pracownikami (Tess Gerritsen z zawodu jest lekarzem internistą) oraz obecność wątku miłosnego – uczucie łączy potencjalne ofiary i ich „wybawców”, którzy razem podążają tropem mordercy. Chociaż intrygi nie są zbyt wyszukane, akcja jest szybka, fabuła wciąga, podobnie jak historie głównych bohaterów, których losy nie są nam obojętne. Nie nazwałabym tych zagadek kryminalnych genialnymi czy trudnymi, jednak na pewno trzymającymi w napięciu.
Gerritsen łączy ze sobą w obu powieściach kryminał z romansem. Myślę, że dla wielbicieli takich połączeń – mieszania ze sobą skrajnie różnych wątków i rodzajów emocji, jakimi są miłość i towarzyszące jej motyle w brzuchu, radosne oczekiwanie, oraz strach i ciarki nim wywołane – jest to zdecydowanie pozycja (a raczej pozycje) godna polecenia.