<< >>
Strona główna


"Pierwszy śnieg" Jo Nesbø


Każdy prawdziwy fan literatury wie, jaką popularnością cieszą się skandynawskie kryminały. Z czego wynika ich fenomen? Pewnie wielu z Was – Czytelników- zetknęło się choć raz w życiu z takimi nazwiskami jak Läckberg, Larsson (Stieg i Åsa), Mankell czy Nesbø (o którym dziś będzie mowa), lub nawet miało w rękach dzieła ich autorstwa. Osobiście skandynawskie kryminały i thrillery oceniam jako jedne z najlepszych z ich gatunku. Moim zdaniem powodem, dla którego sięgamy po te książki, jest mroczny i ponury klimat niezwykłego Półwyspu Skandynawskiego, stanowiącego idealne miejsce akcji dla takich powieści przez wzgląd na swoją tajemniczość, chłód oraz pewnego rodzaju nieprzystępność.
Jednym z takich utworów, w których ten osobliwy klimat Skandynawii stanowi ważny element powieści kształtując nawet poniekąd przebieg jej akcji jest „Pierwszy śnieg” wspomnianego już wcześniej Jo Nesbø. Jest to kolejna książka z cyklu o dociekliwym i oddanym swojemu powołaniu oraz niestety również borykającym się z wieloma problemami komisarzu Harrym Hole. Jak sam tytuł dzieła wskazuje, czas akcji to początek zimy, koniec listopada. Krótkie, mroźne dni, długie, ciemne, ponure noce – zwłaszcza na odległej Północy – czy to nie idealna sceneria i czas na popełnienie efektownego morderstwa owianego tajemnicą? Paradoksalnie jednak sam pierwszy śnieg i bałwan - będący ważnym elementem, a nawet poniekąd bohaterem powieści – kojarzą nam się pozytywnie; stanowią to bardziej radosne oblicze zimy. Tutaj jednak, w tej książce, mają potęgować przerażenie, mają być świadkami ponurej zbrodni, co jest tak naprawdę jeszcze bardziej zatrważające. Wykorzystanie motywów, z którymi ludzie mają bardzo pozytywne skojarzenia do wykreowania świata przedstawionego, w którym dzieje się tyle okrucieństwa, zawsze bardzo szokuje i wzmaga strach – bo to, co znamy i czemu w pewien sposób ufamy, okazuje się przerażające, podejrzane, tajemnicze. I ten klimat wciąga czytelników kryminałów. Intryguje, podobnie jak postać Harrego Hole’a, który znów próbuje wyjaśnić kryminalną zagadkę – tym razem z niewiernymi kobietami w roli głównej. Jak zwykle również w książkach Nesbø z tego cyklu ważnym wątkiem jest życie osobiste Hole’a, jego niedoskonałość, problemy w związku, nadużywanie alkoholu i inne kwestie natury psychologicznej, które sprawiają, że w genialnym policjancie dostrzec można zwykłego człowieka z trudną przeszłością, z bagażem doświadczeń, z problemami. To powoduje, że niejako zżywamy się z bohaterem, zaczynamy darzyć go sympatią i sięgamy po kolejne książki z cyklu.
Jo Nesbø, w mojej opinii, zna przepis na dobry kryminał i często oraz z sukcesami sam z niego korzysta. Uważam, że „Pierwszy śnieg” jest kolejną ciekawą propozycją na ponure listopadowo-grudniowe wieczory, jednak tym razem – dla wielbicieli krwawych i ponurych tajemnic oraz efektownych zbrodni. A dla fanów Nesbø oraz najsłynniejszego wykreowanego przez niego charakteru (Hole’a) lektura tej książki będzie nie lada gratką.